Po sześciu tygodniach ścisłej postnej diety wszyscy mieli już dosyć monotonnej strawy i z niecierpliwością czekali na wesoły i suty czas Świąt Wielkanocnych, zwanych Paschą. 

Tym bardziej, że polska tradycja potraw wielkanocnych jest bardzo bogata!

Dziś zwyczajem jest, że w Wielką Sobotę wierni wyznania katolickiego udają się do kościoła z niedużymi, wiklinowymi koszyczkami, ustrojonymi białą, wyszywaną serwetką i gałązkami bukszpanu, by poświęcić pokarmy na świąteczny stół. W świynconce znaleźć się powinny: jajko w formie pisanki (symbol nowego życia), baranek z masła (znak Zmartwychwstałego Chrystusa), chleb (symbol obfitości), babka  (znak doskonałości), sól (symbolizuje oczyszczenie i ochronę przed chorobami i siłami nieczystymi), chrzan (miał zapewnić siłę i krzepę), kiełbasa lub wędzonka (symbolizuje dostatek). Zwyczaj święcenia potraw nie był znany przez rodzimych mieszkańców tutejszych ziem. Zadomowił się on na Śląsku dopiero w latach powojennych wraz z napływem ludności ze wszystkich zakątków naszego kraju. Śląskim zwyczajem kulinarnym, którego korzenie sięgają dużo dalej, jest tradycja wypiekania świyncelnika. Potrawę tą, według wielopokoleniowych receptur, przyrządza się z ciasta drożdżowego, w które zawija się kawałki wędzonki, boczku oraz kiełbasę białą i zwykłą. Świyncelnik zanosi się w Wielką Sobotę do kościoła do poświęcenia.

Tradycyjne wypieki wielkanocne. Fot. Anna Lerch-Wójcik
Tradycyjne wypieki wielkanocne. Fot. Anna Lerch-Wójcik

W Niedzielę Wielkanocną odprawiana jest w kościołach katolickich uroczysta rezurekcja. Po powrocie do domu w gronie rodzinnym zasiada się do uroczystego śniadania wielkanocnego, które rozpoczyna się składaniem życzeń i dzieleniem się świynconkom z koszyczka. Na stołach znajdują się jajka, wędliny i wielkanocne baby. Stoły zdobione są bukietami z bazi, pierwszych wiosennych kwiatów i żółcącej się forsycji oraz kolorowymi kroszonkami

Na wielkanocnym stole nie może zabraknąć potraw z jajek. W dawnych, ludowych wierzeniach jajko było symbolem życia, szczęścia nowych sił i urodzaju. W domach ewangelickich często charakterystycznym świątecznym posiłkiem jest uroczyste śniadanie , zjadane w Niedzielę lub Poniedziałek Wielkanocny, podczas którego spożywa się smażonke ze szpyrkami i sznytlochymczyli jajecznicę ze skwarkami i szczypiorkiem.

Dawniej urządzano przed świętami świniobicie, żeby mieć wyndzonka i wuszt (kiełbasę) na świyncelnik, szpyrki na smażonka  oraz inne mięsne przysmaki. Bywało, że gospodarze po sąsiedzku dogadywali się w danym roku, kto urządza zbijaczke i dzielili się wyrobami ze świniobicia.

Obowiązkowo na śląskim wielkanocnym stole musiała stanąć szumno zista, czyli wysoka i dorodna babka. Takim wypiekiem mogła sie poasić (pochwalić się) gospodyni, gdyż był symbolem doskonałości oraz świadczył o jej umiejętnościach kulinarnych. W niejednym domu znajdowała się metalowa forma do wypieku wielkanocnego ciasta w kształcie baranka czy hazoka (zająca). Wypieki te są przygotowywane w ślaskich domach do dziś.