Bonkawa, czyli kawa na Śląsku
Zwyczaj picia kawy był znany w Polsce dopiero od XVIII wieku, zaś na wsiach upowszechnił się jeszcze później.
Zwyczaj picia kawy był znany w Polsce dopiero od XVIII wieku, zaś na wsiach upowszechnił się jeszcze później.
Jak nakazuje tradycja, przed żyniaczkom, czyli ślubem, para młoda chodziła z kołoczym, czyli roznosiła gościom weselnym, sąsiadom i znajomym świeżo upieczony kołocz.
Na całym Śląsku do dziś, w przeciwieństwie do innych regionów Polski, gdzie świętuje się imieniny, uroczyście obchodzi się gyburstag, czyli urodziny.
Maj to czas przyjmowania przez katolickie dzieci Pierwszej Komunii Św. (Piyrszo Komunijo) oraz przystępowania do Konfirmacji młodzieży z rodzin ewangelickich.
Najbardziej charakterystycznym śląskim ciastem wypiekanym z okazji świąt rodzinnych i dorocznych jest kołocz.
Kołocz z pieczkami to przykład ciasta, które pieczono z potrzeby codzienności. Był to wypiek prosty i szybki — przygotowywany zwłaszcza zimą, gdy spiżarnie zastępowały sady.
Odpust parafialny jest do dziś, zwłaszcza w społecznościach wiejskich, doniosłą uroczystością kościelną, dorocznym wydarzeniem świętowania okresu letniego.
W tradycyjnych śląskich kuchniach znajdował się piec kaflowy z blachom, czyli stalowymi płytami. Służył on do gotowania posiłków, wypieku chleba, a także do ogrzewania pomieszczenia.
Kiedyś przy każdym domu znajdował się ogród, gdzie w sezonie można było zrywać słodkie, dojrzałe owoce. Najczęściej zjadano je z krzaczka „prosto do gymby”.